04 czerwca 2014

SŁODKA LUCYNKA

http://www.boskiebiusty.pl/2014/06/slodka-lucynka.html

Lucy to według mnie jeden z najlepszych modeli w ofercie Cleo. Jest jedną z najstarszych i tym samym bardzo dobrze sprawdzoną konstrukcją tej marki. Kolor wręcz neonowo niebieski przypomina, jak sama nazwa wskazuje, kolor morza przy plaży w Malibu, taki tropikalny turkus :)

A co ciekawe w tej samej kolekcji występuje odwrotna wersja kolorystyczna w modelu Marcie cukierkowo różowa z turkusową kokardką, która również zagościła w mojej szufladzie. Jeśli macie ochotę również na jej recenzje, dajcie znać w komentarzach.

Firma: Cleo by Panache
Model: Lucy
Kolor: Malibu Blue
Rodzaj: balkonetka
Rozmiarówka :



Cena stanika ok. 140-160zł, dołu ok. 70-80zł

Recenzowany rozmiar 75GG (34GG) + figi XL (16).

Zdjęcia stanika robione przy wymiarach:
- pod biustem 79cm,
- w biuście 108cm,
- w biuście mierzone w pozycji pochylonej bez stanika 117cm.

WYGLĄD 10/10

Dla mnie bosko :) Jestem wielbicielką kolorów żywych, napawających radością i optymizmem. Ten dla mnie do takich należy i jak już wspomniałam wyżej kojarzy mi się z wypoczynkiem. Prawda, że od razu nachodzi ochota na choćby krótki urlop gdzieś nad niebieską wodą? :)


Generalnie nie jest mi do twarzy w tym kolorze, ale bardzo się w nim lubuję. Jedynie w bieliźnie mogę sobie pozwolić na takie intensywne szaleństwo, bo przecież i tak nie widać pod ubraniem jak mi on do karnacji pasuje :)
Malibu Blue to według moich wyliczeń 10ta z kolei wersja kolorystyczna tego modelu, a w tym sezonie dołączyła jeszcze jedna czerwona. Jakoś nigdy nie podeszła mi Lucy w wersjach z łączeniem dwóch lub więcej kolorów na miseczkach. Razem z Malibu w kolekcji jesień/zima 2013 znalazła się również wersja z pomarańczowym haftem i jasną bazą, która absolutnie do mnie nie przemawia, co innego gdyby była cała intensywnie pomarańczowa, a jakże :)


Bardzo podoba mi się w Cleo to, że świetnie potrafią łączyć ze sobą intensywne kolory i tak jak w tym przypadku różowa kokardka idealnie pasuje do całości i pokuszę się o stwierdzenie, że jeszcze mocniej podbija ten lazur, a koronka w bratki czy to fiołki jest bardzo dziewczęca i dodaje całości uroku.


WYKONANIE 9/10

Skład: 75% poliamid, 20% poliester, 5% elastan
Mam również starszą wersję koralową z fioletowymi kokardkami, której skład lekko się różni: 74% nylon (poliamid), 17% poliester, 9% elastyn.
Jak zawsze ma to miejsce w Cleo czy generalnie w Panache, również Lucy jest bardzo starannie wykonana, z dobrych i stabilnych tkanin.


Wszystkie elementy takie jak kolory użytych materiałów i pojedynczych elementów są idealnie do siebie dopasowane. Haft jest staranny, bez wystających nitek. Nawet wzorek jest idealnie odwzorowany na obu miskach.

KSZTAŁT i KONSTRUKCJA 9/10

Lucy jest dla mnie genialna jeśli chodzi o kształtowanie biustu, tworzy idealne półkule. Miseczki trójdzielne, wykonane z mocnego haftu, dwie dolne części podszyte są dodatkową siateczką.





Zebranie i uniesienie jest zawsze kwestią indywidualnych upodobań, ja w tym modelu cenię sobie jej zdolność do rozdzielania piersi przy względnie niskim mostku.
Z wysokimi mostkami zazwyczaj nie jestem kompatybilna. Ze względu na bliskie osadzenie piersi często są niewygodne i robią mi krzywdę. Większość staników, które są mocno zbierające, przy moim rozmiarze dają efekt bufetu z kreseczką, co nie zawsze mi odpowiada i nie każdego dnia mam na to ochotę. Akceptuję je w bluzkach bez dekoltu :)


Lucy w moim przypadku zapewne jeszcze lepiej by zbierała, gdyby miała węższe fiszbiny, te odbijają się u mnie kawałek za biustem. Ale nie bądźmy aż tak drobiazgowe, to nie apteka ;)
Obwód jest odpowiednio szeroki, wykonany z mocnej siatki powernet z dodatkowym obszyciem taśmy od dołu i od góry. Jedyne co bym w Lucynie zmieniła, to zapięcie, które mogłoby być 3x3 haftki, ale rozumiem zamysł producenta, że nie każda młoda nie tylko duchem konsumentka byłaby z tego zadowolona ;)


Górna krawędź miseczki jest lekko zamknięta, przed miesiączką potrafi mi przecinać pierś i lekko odznaczać się pod obcisłymi bluzkami. Tak było podczas tej sesji :)


Muszę też wspomnieć o konstrukcji bandless, którą Lucy posiada i którą cechuje brak dodatkowego pasa obwodu pod fiszbinami, po polsku nazywa się ją bez kołyskową :) Teoretycznie brak tego wzmocnienia daje mniejsze podtrzymanie, ale ja zupełnie tego nie odczuwam. Co więcej dla mnie jest wygodniejsze, ponieważ ten przedni pas nie wbija mi się w brzuch, a bardzo dużo czasu spędzam w pozycji siedzącej przed komputerem.

DOPASOWANIE 10/10

Lucynkę uważam za idealnie dopasowaną pod względem rozmiaru. Ten model wypada lekko mniejszy niż inne Cleo z którymi miałam do czynienia. Często podczas zakupów stoję przed dylematem miedzy brytyjskim rozmiarem 75G(34G), a 75GG (34GG). Wtedy rozmiar 70H (32H) sprawdza się miseczkowo, ale jest mi za ciasno pod biustem. W moim 75GG (34GG) obwód jest stabilny i cały czas dobrze trzyma na najluźniejszej haftce.
Jak już wspomniałam jedynie fiszbiny mogłyby być węższe, ale w codziennym użytkowaniu nie ma to dla mnie znaczenia, bo są dość elastyczne i nie powodują żadnych nieprzyjemnych otarć czy wbijania.
Ramiączka są regulowane w całości, u mnie prawie na maksymalnej długości.

DO KOMPLETU 9/10

Skład: 67% poliamid, 15% elastan, 12% bawełna, 6% poliester
Do zestawu możemy dopasować niskie figi lub stringi. Wykonane są z siateczki podobnej do obwodu, ale cieńszej i mniej mięsistej. Po bokach wstawki z haftu, całość na środku udekorowana kokardką.


Ja wybrałam figi i hmmm są jakby małe, nie za bardzo komfortowo się w nich czuję przez ciaśniejsze gumki. Wzięłam dokładnie ten sam rozmiar, który miałam w koralowym i w odczuciu wypadają mniejsze. Przyrównując jeden do jednego są identyczne. Ale nic to, noszę :) Z fasonu to biodrówki, typowe dla Cleo. Stringów tym razem nie mam, ale jeśli chodzi o fason, to koralowe bardzo dobrze mi się do tej pory noszą.

KOMFORT 10/10

Lucy jest moim kolejnym wygodniczkiem :) Dzięki wspomnianej już bez kołyskowej konstrukcji nigdy nie spowodowała dyskomfortu w mych okolicach podbiustnych. Obwód przez cały dzień jest stabilny i niewyczuwalny. Ramiączka szersze, z pętelkami, w takich czuję się najlepiej. Wspomnę jeszcze, że pod przednią połową podszyte są delikatnym, meszkowatym materiałem, który przez to je stabilizuje i tym samym biust.

JAKOŚĆ ↔ CENA 10/10

Okolice 150zł, to takie minimum jakie zazwyczaj trzeba przeznaczyć na stanik dobrej zachodniej biuściastej marki. W przypadku Lucy uważam tę cenę za zdecydowanie rozsądną biorąc pod uwagę jakość użytych materiałów (cały czas jest w stanie idealnym), kształtowanie oraz wzornictwo, które jest nowoczesne. Brawo za odwagę kolorystyczną! Uwielbiam :) Poza tym, często mniej znaczy więcej i ja w bieliźnie hołduję tej zasadzie.

OGÓLNE WRAŻENIA

Teraz poproszę o Lucynkę w kolorze soczystej pomarańczy, ach… :) Na teraźniejszy czerwony skusiła bym się, gdyby nie mnogość tego koloru w mojej szufladzie.
Lucy to model sprawdzony, na którym mogę zawsze polegać. 11 wersji kolorystycznych na pewno dobrze o niej świadczy. Moim zdaniem warto spróbować się z nią dogadać. Poza tym jest delikatna i zwiewna niczym mgiełka w sam raz na upalne dni. 

Lucynka uzyskała jeden z lepszych wyników 9,6.




Created with flickr slideshow.



11 komentarzy:

  1. Śliczny kolor :)
    Mam obawy przed stanikami bandless, ale widzę, że wygląda to całkiem dobrze.
    Na Cleo miałam chętkę jakiś czas temu, ale jakoś nie było okazji bliżej się zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cleo to jeden z moich ulubieńców, właśnie ze względu na wzornictwo i oczywiście kształtowanie. Ich inne modele jeszcze bardziej zbierają i unoszą biust do góry. Osobiście życzyłabym sobie więcej takich bez kołyskowych konstrukcji :)

      Usuń
  2. Fajny ten lazurek, aczkolwiek ja bym wolała kobalcik (na fotkach prawie że w niego wpada). Świetne masz pomysły z dorzucaniem na fotkach przedmiotów towarzyszących - chyba ściągnę ;-)

    Bandlessy fajnie wyglądają, ale niestety często jest mi w nich niewygodnie, bo mnie uwiera niewykończony dół mostka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te odcienie niebieskiego, pogubić się idzie ;) Mam go dziś na sobie i jak patrzę przy słonecznej pogodzie, to ma nutę bardziej zieloną, a czasami bywa bardziej niebieski - taki z niego kameleon :D

      Dodatki do fotek wychodzą bardzo spontanicznie w oparciu o moje zasoby i różnie to bywa, ale czasami uda mi się dopasować taki zestawik :)

      Usuń
  3. A w moim przypadku konstrukcja bandless w Lucy kompletnie się nie sprawdza. Mierzyłam dwie różne wersje kolorystyczne, każdą odsyłałam. Ten materiał między miskami jest strasznie ostro zakończony i robił mi dziury nawet w trakcie przymiarki.
    Co ciekawe, zwykle nie mam wrażliwej skory i inne modele Cleo (te normalne ;)) leżą na mnie świetnie. Wspomniana Marcie leży po prostu znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yaga co biust to inne potrzeby ;) Ja na przykład prawie nie mam otuliny pod biustem na żebrach (na linii obwodu). Wszystko się zsunęło piętro niżej :D To chyba nawet widać na zdjęciach :) I często gęsto ten kołyskowy obwód wpija mi się w brzuch.
      To tak jak w longline'ach. Skusiłam się i niestety zwijał się właśnie przez mój "uskok" :)

      Usuń
  4. @Yaga, no właśnie o te ostre zakończenia chodzi :(
    @bb, odcienie niebieskiego/turkusy i wszelkie odcienie na granicy zielony-niebieski to straszne kameleony :) Choć nie tylko one. Różnica słońce-cień i światło sztuczne-naturalne jest ogromna...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bandless, znaczy się, że są "wiszące" fiszbiny?:) Sienna też jest chyba takiej konstrukcji, o to chodzi?:) jeśli tak, to mi ta konstrukcja odpowiada, w klacie akurat jestem dość wąska, w porównaniu do reszty ciała:D i mi akurat dodatkowy materiał przeszkadza, szczególnie jak ten materiał zakończony jest tymi oczkami, haftem, czy koronką, drapie jak cholera i mam czerwoną kreskę.

    Lucy mam w wersji purple, w niebieskiej jestem zakochana:D żółta też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, ja chcę recenzję Marcie:)

      Usuń
    2. Tak dokładnie, to wiszące fiszbiny :) Też mam Sienne i uwielbiam! :) Ja w niektórych modelach też mam taki mało komfortowy problem, ale to zależy od modelu i dnia, nie w każdym i nie zawsze.

      Usuń
    3. Będzie Marcie, tylko proszę o cierpliwość :)

      Usuń