08 kwietnia 2014

BRAFITTING - oznaki złego dopasowania

http://www.boskiebiusty.pl/2014/04/brafitting-oznaki-zlego-dopasowania.html

Czy wiecie, że noszenie właściwego rozmiaru biustonosza może naprawdę zmienić sposób w jaki siebie postrzegamy? Dzięki takiej błahej sprawie zmienia się nasza postawa, ramiona przestają być skulone, ubrania leżą zdecydowanie lepiej. Wszystkie bóle i dolegliwości z tym związane mogą zniknąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Niestety, tak jak pisałam w pierwszej notce, szacuje się, że około 80% kobiet nadal nosi źle dobrane staniki. Same czujemy, że nasz biustonosz leży nie tak jak powinien, ale nie potrafimy dokładnie stwierdzić w czym leży problem i jak go skorygować.

Poniżej zebrałam parę podstawowych punktów, którym powinniście się przyjrzeć i zweryfikować je w odniesieniu do siebie i rozmiaru noszonego biustonosza.
W kolejnych notkach brafittingowych postaram się omówić szerzej każdy z tych elementów.
 
Oznaki złego dopasowania biustonosza: 


1. Za luźny obwód

Twój biust nie jest podtrzymany, a Ty w biustonoszu czujesz się przede wszystkim niestabilnie.  Musisz go poprawiać w ciągu dnia ponieważ miseczki nie trzymają się biustu. Przy mniejszym i lżejszym biuście możemy zauważyć, że miseczki przesuwają się, jeżdżą po piersiach.  Można to łatwo sprawdzić przez podniesienie rąk do góry, fiszbiny nie przylegają do klatki piersiowej, tylko wjeżdżają na biust.
Ponad to im cięższe piersi tym obwód na plecach bardziej podjeżdża do góry tworząc łuk. Skracanie ramiączek pogarsza tylko sprawę, ponieważ tylny pas podnosi się jeszcze wyżej. 
Dobrym testem jest założenie wyciętej koszulki na ramiączka odsłaniającej łopatki. Jeśli obwód Twojego biustonosza wystaje poza zarys koszulki, wtedy na pewno Twój biustonosz ma dużo za luźny obwód.  


2. Za ciasny obwód

Jest Ci niewygodnie. Nie możesz swobodnie oddychać. Czujesz, że pas obwodu wbija się w ciało i uciska żebra. Stanik potrafi zranić skórę, powodować otarcia. Po całym dniu noszenia pozostają długotrwałe ślady w miejscach największego ucisku.
Niestety za ciasny obwód nie jest łatwo rozpoznawalny gołym okiem. Przy małej ilości tkanki tłuszczowej ciasny pas nie będzie się wbijał w ciało, a w przypadku większej otulinki lekkie wbijanie jest normalne.
Bez paniki, delikatne odbicie wzoru, gumki itp. jest zjawiskiem normalnym. Tak jak w przypadku śladów po majtkach. 



3. Za małe miseczki

Nad krawędziami miseczek tworzą się wybrzuszenia, pierś wylewa się z niej górą. Biust nie tworzy gładkiej i okrągłej linii profilu. W mocno za małych stanikach daje to efekt czteropiersi przypominający bułkę kajzerkę. Biust nie mieszcząc się do miseczki ucieka też bokiem, pod pachę tworząc wałeczek.
Przy bardzo małych miseczkach biust który „uciekł” na plecy tworzy po bokach wałeczki tłuszczu tzw. „motylki”.
Za mała fiszbina w za małej miseczce nie okala całej piersi, wchodzi na nią i wbija się w ciało. Piersi nie są rozdzielone, tylko stykają się ze sobą po środku. Mostek jest oddalony od klatki piersiowej, a biust tworzy monolit.

Również w przypadku gdy miska wydaje się być w porządku, ale na jej czubkach, w okolicach sutków jest trochę pustego miejsca, to też znaczy, że nasza miseczka jest za mała, ponieważ pierś nie mieści się w niej całkowicie.


4. Za duże miseczki

W pozycji wyprostowanej górna krawędź miseczki nie przylega gładko do biustu, tworzy fałdki z materiału. Puste miejsce tworzące się na dole miseczki również bywa oznaką zbyt dużych miseczek. Ponadto w za dużych miseczkach fiszbina jest za szeroka, końcem celując w plecy.


5. Nieodpowiedni krój

Bywa też bardzo często, że przy odpowiednim dobraniu rozmiaru widzimy, że nasz biustonosz nie układa się tak jak powinien. Lekkie odstawanie krawędzi zwłaszcza usztywnianych staników może świadczyć o zbyt otwartym kroju  dla naszego biustu. Przeciwieństwem jest wbijanie się górnej krawędzi. Może być to objaw zbyt zamkniętej miseczki mimo dobrego rozmiaru.
Kształt fiszbiny też powinien być dopasowany do kształtu biustu. Najważniejszą rzeczą jest, żeby fiszbina okalała całą pierś. Niedopuszczalne jest wbijanie się fiszbiny w tkankę piersi.


 
6. Wpijające się ramiączka

Z za krótkimi ramiączkami mamy do czynienia kiedy wpijają się one w ramiona sprawiając ból.  W przypadku ciężkiego biustu jest to spowodowane zbyt luźnym obwodem pod biustem stanika, który prawidłowo nie podtrzymuje jego ciężaru i nie odciąża ramion. Poluzowanie ramiączek w tym przypadku nie przyniesie ulgi.


7. Spadające ramiączka
 
Jeśli ramiączka są za luźne bardzo często spadają z ramion. Z reguły nie podnoszą wtedy piersi.  W momencie ich skracania obwód na plecach podjeżdża do góry lub z przodu dolna krawędź fiszbiny najeżdża na pierś.  Winą tego będzie również za luźne dobranie obwodu.

Na koniec kilka rad na temat czynników wpływających na zmianę naszego biustu. Nie zapominaj, że kształt Twojego ciała ulega wielu zmianom w ciągu całego życia.
 

Kiedy warto sprawdzić dopasowanie?

1. Zmiana wagi lub wykonywana aktywność fizyczna mogą powodować zmiany biustu, a co za tym idzie zmianę rozmiaru.


2. Zmiany hormonalne, na które ma wpływ antykoncepcja, hormonalna terapia zastępcza, problemy z tarczycą i inne medyczne wskazania.


3. Cykl miesięczny kobiety. Normalnym procesem jest wzrost piersi nawet o 1-1,5 rozmiaru  przed miesiączką. Oprócz ewentualnej zmiany rozmiaru ważna jest przede wszystkim wygoda, ponieważ piersi w tym czasie mogą być wyjątkowo wrażliwe.


4. Ciąża i karmienie piersią. W pierwszych miesiącach ciąży piersi zaczynają się powiększać i ponownie ma to miejsce po porodzie, kiedy zaczynamy karmić.


5. Obniżenie elastyczności skóry.  Następuje wraz z wiekiem, kiedy nasza skóra zaczyna się starzeć, ale też po karmieniu piersią lub w przypadku sporej utraty kilogramów.


6. Jeśli nosisz regularnie już od dłuższego czasu ten sam stanik, w końcu straci on swoją elastyczność i przestanie dawać Ci niezbędne  wsparcie. Tkanina stanie się rozciągnięta i cienka. Jeśli Twoja szuflada jest pełna staników tego typu warto ostanikować się na nowo i zadbać o odpowiednie podtrzymanie ;)


7. Jeśli żaden z powyższych punktów nie odnosi się do Ciebie, powinnaś pamiętać, żeby przynajmniej raz do roku sprawdzić swój aktualny i prawidłowy rozmiar biustonosza.



Sporo tego wyszło, ale cieszę się, że dotrwałyście do końca :)
Starałam się umieścić tutaj te najważniejsze problemy, ale gdybyście miały jakieś uwagi lub swoje przemyślenia to serdecznie zapraszam do komentowania. 

Ja zabieram się za kolejne wpisy i szykujcie się na 20 maja, będzie kolejny tekst o brafittingu, tym razem o prawidłowym mierzeniu.



1 komentarz:

  1. Przeczytałam do końca. Ja mam taki problem, że po założeniu biustonosza wydaje się on być dobry. Jednak po kilku godzinach wyłazi mi buła. Chyba jednak muszę próbować z obowodem o 5 cm większym i do tego miska wg. tabeli producenta. Pozdrawiam blog super!

    OdpowiedzUsuń